Interpelacja w sprawie opieszałości wymiaru sprawiedliwości na przykładzie postępowania sądowego wobec Kazimierza Grabka
Szanowny Panie Ministrze! W ostatnim czasie media zarówno krajowe, jak i lokalne pisały o niewytłumaczalnych praktykach sądów w Brodnicy, Toruniu, Radomiu i Grójcu, które nie wiadomo z jakich przyczyn nie chcą podjąć prowadzenia sprawy Kazimierza Grabka, zwanego ˝królem żelatyny˝. Dzieje się tak, mimo iż minęły już trzy lata od sformułowania wobec niego aktu oskarżenia. Przypomnę, że sprawa dotyczy przejęcia przez Kazimierza Grabka od Skarbu Państwa fabryki żelatyny w Brodnicy i domniemanego doprowadzenia jej do upadłości celem wzmożenia sprzedaży surowca przez należące do niego fabryki w Grójcu i Puławach. Podobny los spotkał następnie fabrykę w Puławach.
Kazimierz Grabek został aresztowany w 2001 r. Prokuratura sporządziła w tym czasie akt oskarżenia i skierowała go do Sądu Rejonowego w Brodnicy. Proces jednak nie ruszył z uwagi na chorobę oskarżonego, a rok temu obrona wystąpiła o przesłuchanie dodatkowych 350 świadków. Sąd uznał, że większość z nich mieszka w okolicy Grójca, więc tam skierował sprawę do rozpoznania. Mimo że początkowo Sąd Okręgowy w Toruniu odrzucił wniosek w tym przedmiocie, a prokuratura przychylała się do tego, chcąc uniknąć przedłużania procesu, to drugi wniosek w tej sprawie został już przychylnie rozpatrzony. Sprawa trafiła więc do Sądu Rejonowego w Grójcu, którego sędziowie stwierdzili, że sprawa jest dla nich zbyt skomplikowana i wnieśli o jej przekazanie do Sądu Okręgowego w Radomiu! Nie jest powiedziane, że proces nareszcie się rozpocznie. Pojawiły się bowiem pogłoski, iż radomski sąd będzie analizował, czy wszyscy świadkowie obrony muszą zostać przesłuchani. Może się okazać, że większość świadków spod Grójca nie będzie uwzględniona i wtedy sprawa trafi ponownie do Brodnicy.
Okazuje się więc, że żaden z sądów nie chce podjąć tej sprawy, a zyskuje na tym tylko i wyłącznie oskarżony. Niezrozumiałe jest bowiem postępowanie Sądu Rejonowego w Brodnicy, który przekazał sprawę do Grójca z uwagi na miejsce zamieszkania tam większej ilości świadków. Można było przecież skorzystać z instytucji ˝pomocy sądowej˝, która pozwoliłaby na przesłuchanie świadków w Grójcu z zachowaniem ciągłości postępowania w Brodnicy.
Pracownicy zwolnieni z upadłych fabryk żelatyny zaczynają wprost mówić o celowym działaniu wymiaru sprawiedliwości, który pozwala na przeciąganie się tej sprawy w nieskończoność. Sprawa dotyczy krzywdy kilku tysięcy ludzi, wystawia na szwank wizerunek wymiaru sprawiedliwości, a tym samym narusza fundamenty władzy państwowej.
Mieliśmy już w Polsce kilka spektakularnych przypadków przedawnienia się spraw. Nie chcemy chyba, aby pojawiła się kolejna ukazująca bezsilność wymiaru sprawiedliwości.
Inna sprawa, mająca wszakże związek z poprzednią, to problem narażenia zdrowia i życia ludzkiego przez właścicieli, to jest Kazimierza Grabka i jego rodzinę, byłej fabryki żelatyny w Puławach. W październiku ubiegłego roku wśród opuszczonych budynków pofabrycznych odnaleziono ponad 3 tony chemikaliów mogących powodować olbrzymie zagrożenie dla miasta i jego mieszkańców. Pozostawione tam beztrosko przeleżały kilka lat. Interwencja odpowiednich służb doprowadziła ostatnio do ich unieszkodliwienia. Dodam, że koszt utylizacji tych chemikaliów - kilkadziesiąt tysięcy złotych - poniósł lokalny samorząd. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura puławska.
Wiadomym jest, że prowadzone są też inne postępowania dotyczące działalności gospodarczej Kazimierza Grabka, np. w sprawie rzekomego wyłudzenia 9 mln zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony środowiska w łodzi.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:
- Jak mogło dojść do tak znacznego przewlekania procesu opisanego na wstępie i braku reakcji Ministerstwa Sprawiedliwości?
- Czy zamierza Pan Minister podjąć starania i jakie dla przyspieszenia czynności w tej sprawie?
- Jakie postępowania prokuratorskie prowadzone są w sprawie działalności gospodarczej Kazimierza Grabka. Czy Prokuratura Krajowa ma je w swoim nadzorze?
Z poważaniem
Poseł Elżbieta Kruk
Warszawa, dnia 3 marca 2005 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zmniejszenia w 1999 r. wpłat na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie równoważności stopnia docenta uzyskanego w Republice Czeskiej i Republice Słowackiej ze stopniem naukowym doktora habilitowanego nadanym w Rzeczypospolitej Polskiej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zwalczania zjawiska kradzieży samochodów
- Odpowiedź na interpelację w sprawie przywrócenia ministrowi ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa właściwości do zakładania i prowadzenia szkół przygotowujących kadry dla leśnictwa
- Interpelacja w sprawie sposobu podziału środków na leczenie pomiędzy oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia