Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie finansowania szkół artystycznych

Interpelacja w sprawie finansowania szkół artystycznych

   Dyrektorzy szkół artystycznych wyrażają swoje zaniepokojenie przyszłością kierowanych przez siebie placówek w związku z wejściem w życie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 22 grudnia 2003 r. (Dz.U. nr 225, poz. 2231) w sprawie sposobu podziału części ogólnej subwencji oświatowej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2004.

   Do roku 2003 szkoły artystyczne były finansowane przez Ministerstwo Kultury. Obawy dyrektorów szkół artystycznych budzi fakt, że w planach na rok 2004 środki Ministerstwa Kultury przesunięto i włączono w skład ogólnej subwencji oświatowej, a algorytm rozdziału tej subwencji powoduje, że szkoły dostaną na swoją działalność znacznie mniej pieniędzy niż dotychczas.

   Szkoły artystyczne (muzyczne I i II stopnia, szkoły baletowe itp.) zostały na mocy ww. rozporządzenia włączone do grupy szkół zawodowych takich jak szkoły medyczne czy szkoły zawodowe kształcące uczniów w zawodach podstawowych dla żeglugi morskiej i śródlądowej. W wyniku włączenia do tej grupy otrzymają znacznie mniejsze środki na swoje utrzymanie i dalszy rozwój. Takie przyporządkowanie szkół artystycznych zdaje się nie uwzględniać specyficznego trybu kształcenia uczniów w tychże placówkach.

   W szkołach artystycznych zajęcia odbywają się praktycznie od godziny 8 rano do późnego wieczora. Spowodowane jest to faktem, iż dla dzieci i młodzieży uczącej się w tych placówkach jest ona drugą, dodatkową szkołą. Uczniowie uczęszczający do szkoły muzycznej I i II stopnia kształcą się w swoich szkołach podstawowych, gimnazjach, liceach, gdzie zajęcia lekcyjne odbywają się w godzinach przedpołudniowych. Zatem czas, który mogą poświęcić na naukę muzyki, to godziny popołudniowe i wieczorne.

   Specyfika pracy w szkołach artystycznych polega na tym, że znaczna część zajęć prowadzonych z uczniami odbywa się indywidualnie, dodatkowo część uczniów jest kształcona w trybie indywidualnym przez więcej niż jednego nauczyciela.

   Jako przykład niech posłuży uczeń, który uczy się grać na instrumentach smyczkowych (skrzypce, altówka, wiolonczela, gitara), który ma swojego pedagoga uczącego go grać na ww. instrumencie. Zajęcia odbywają się z takim uczniem zazwyczaj dwa razy w tygodniu, jednostka lekcyjna trwa 45 minut, ale w momencie gdy uczeń przygotowuje się do egzaminów, występów czy koncertów, realizuje repertuar wymagający nie tylko gry a capella, lecz także towarzyszenia innych instrumentów. W tym momencie niezbędny jest dodatkowy nauczyciel akompaniator, który razem z uczniem przygotowuje się do występów, potrzebna jest większa liczba godzin ćwiczeń, nierzadko próby odbywają się w specjalnych salach koncertowych, czasami z towarzyszeniem orkiestry lub chóru. To w znacznym stopniu podnosi koszt kształcenia uczniów szkół artystycznych.

   Po kilku latach gry uczeń grający na instrumentach smyczkowych lub dętych rozpoczyna naukę gry na drugim, dodatkowym instrumencie (zazwyczaj w klasie fortepianiu), czyli tym samym konieczny jest już trzeci nauczyciel.

   Koszt kształcenia ucznia to dodatkowe koszty pracy dwóch-trzech nauczycieli, każdy prowadzący ucznia w trybie indywidualnym.

   Do tego dochodzą koszty utrzymania, konserwacji i eksploatacji instrumentów muzycznych. W każdej chwili w skrzypcach może się urwać struna, w klarnecie zepsuć ustnik, wówczas należy zaopatrzyć się w nowe ˝części˝, a praktycznie uczeń powinien mieć je w tzw. zapasie.

   Z kolei gra i ćwiczenia na instrumentach klawiszowych (pianino, fortepian, organy) powodują olbrzymie zużycie tych instrumentów, a przede wszystkim wiąże się to z kosztami ich strojenia oraz bieżącej konserwacji.

   Poza tym uczniowie szkół muzycznych grają w różnych zespołach, orkiestrach, chórach, biorą udział w zajęciach umuzykalniających, kształcących słuch, zajęciach rytmiki itp., w związku z tym koszt kształcenia nadal wzrasta.

   Jak widać na przytoczonych powyżej przykładach, szkoła artystyczny zawodowa znacznie różni się od szkoły zawodowej medycznej, gdzie tok nauczania nie jest indywidualny, gdzie jeden uczeń nie potrzebuje opieki merytorycznej i artystycznej kilku niezależnych nauczycieli (z powodu wąskiej specjalizacji i wysokiego stopnia fachowości praktycznie nie zdarza się, by jeden nauczyciel prowadził dwie różne sekcje instrumentalne, np. naukę gry na skrzypcach i na trąbce - do prowadzenia zajęć z dwóch instrumentów potrzeba dwóch nauczycieli; podobnie wygląda kształcenie dyrygentów: na innych zasadach opiera się dyrygentura chórem, a na innych orkiestrą, stąd każdą specjalność prowadzi inny nauczyciel - tylko nieliczni na świecie mogą sobie pozwolić na prowadzenie i chóru, i orkiestry jednocześnie).

   W piśmie z dn. 31 grudnia 2003 r. do Marszałka Sejmu Marka Borowskiego Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury Ryszard Mikliński stwierdza, że zasadne jest rozwiązanie problemu szkół artystycznych poprzez ˝przyznanie środków finansowych na funkcjonowanie tych szkół, zgodnie z proponowanym przeze mnie algorytmem, w oparciu o wydatki ponoszone przez te szkoły, na bazie danych z roku 2003 (83 000 000 zł) lub zwrot środków finansowych przesuniętych do ogólnej subwencji oświatowej ponownie do budżetu Ministerstwa Kultury i finansowanie tych szkół na dotychczasowych zasadach˝.

   Wobec powyższego zapytuję:

   1. Jak w zaistniałej sytuacji Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu zamierza rozwiązać problemy finansowania szkolnictwa artystycznego?

   2. Czy możliwe jest wyłączenie z ogólnej subwencji oświatowej pieniędzy przesuniętych wcześniej z Ministerstwa Kultury i przekazanie ich do Ministerstwa Kultury z powrotem oraz przekazanie obowiązku finansowania tych szkół na Ministerstwo Kultury?

   Poseł Jan Rokita

   Kraków, dnia 24 lutego 2004 r.





nauka jazdy warszawa Aminokwasy Olimp woreczki z zapiciem strunowym Bydgoszcz smoking lub zakady bukmacherskie katalog Kocierzyna